poniedziałek, 11 października 2010

Picos de Europa ..hu-ha!















Stare sentymenty nie rdzewieją.
Spłowiało jedynie to, co widać jednak nie dość mocnym było, by szanse mieć zezłocić się szlachetnie...

Dori and Dori :)

Najstarsza i Najtrwalsza znajomość..
na mocno twardym podstawówkowym jeszcze gruncie osadzona..
osadziła się we dwóch autach na koniec tegorocznych wakacji, by wespół z czterema dzielnymi szkrabami
zjechać, zejść, zdobyć, w prostej linii północ, od Madrytu, Hiszpanii..



2 komentarze:

  1. No! Ja się w końcu doczekałam jakiegoś wpisu na ten temat, bom ciekawa była strasznie :)

    OdpowiedzUsuń